|
Zabawa na weselu jest jak wóz, a muzyka jak koń, bez którego nie ruszy. Dobry wodzirej to woźnica, z którym dojedzie dokładnie tam, gdzie trzeba.
Kiedy muzyka jest źle dobrana – zabawa „siada” wraz z ukradkiem siadającymi przy stołach gośćmi. Wizja pustego parkietu nie jest w smak żadnej młodej parze.
Poza tym wesele to taka wyjątkowa uroczystość, której po prostu nie wypada przesiedzieć na krześle. Ci, którzy dobrowolnie wybierają tą pozycję, w pewien sposób komunikują młodej parze, że nie chcą z nią świętować. Taniec jest nieodłącznym elementem większości polskich wesel. W parach, w kółkach i solo goście dzielą z młodymi radość pierwszych chwil małżeństwa.
Polacy lubią suto zastawione stoły i tańce do upadłego. Na weselnych parkietach wyraźnie widać, że zostało w nas jeszcze wiele z ułańskiej fantazji. To właśnie na weselach seniorzy często zapominają o swoich dolegliwościach a osoby nieśmiałe nieraz zaskakują umiejętnościami tanecznymi i ekspresją.
Porywająca do tańca i zabawy muzyka uwalnia pokłady energii nawet u najbardziej leniwych gości. Jednak to, czy będzie porywająca czy nie, zależy od tego kto i w jaki sposób ją wykona.
Z płyt czy na żywo?
Tak powinno brzmieć pierwsze pytanie, które zadaje sobie przyszła młoda para wybierając muzykę na wesele. Każde rozwiązanie ma oczywiście swoje plusy i minusy.
Główną zaletą DJ-a jest to, że zagra nam wszystko, co chcemy. A raczej odtworzy – zazwyczaj ze swojego laptopa, w którym powinien posiadać możliwie jak najbogatszą bazę piosenek. Jeśli goście w trakcie zabawy zażyczą sobie takiej, której nie posiada.. ściągnie ją w parę minut z Internetu.

Zaciesze przed ceremonią - fot. oui&no
Pomijając legalność takiego rozwiązania, jest one idealne dla tych, którzy posiadają szerokie muzyczne horyzonty i chcą na swoim weselu słuchać piosenek w dokładnie takich wersjach, jakie znają z płyt, radia czy telewizji.
Niektórzy narzeczeni chcą mieć przyjęcie w tzw. nowoczesnym stylu, wtedy DJ może być dobrym rozwiązaniem. Tutaj już jedynie liczy się to, by była to odpowiednia osoba. Wszystko głównie opiera się wówczas na dobrym poprowadzeniu imprezy. Muzyka może być dobrana przez samych klientów, w danym klimacie, który preferują
– opowiada Grzegorz Polak z częstochowskiego zespołu „Motiv”, który w swojej ofercie ma również oprawę muzyczną wesel.
Jeśli zależy nam na oryginalnych aranżacjach piosenek, jednak razi nas wtórność podczas ich odtwarzania po kolei z playlisty, warto pomyśleć o profesjonalnym DJ-u. DJ taki potrafi bowiem ze znanych nam elementów utworzyć nową całość, przeplatając ze sobą za pomocą efektownych przejść znane piosenki, dokładając własne rytmy, przyspieszając czy zwalniając tempo muzyki w najodpowiedniejszych momentach zabawy.
Ten element własnej twórczości różni DJ-a od Disc Jockeya. Zgodnie z trafnym powiedzeniem:
Disc Jokey plays music, DJ plays with music (Disc Jockey gra muzykę, DJ bawi się muzyką).
Nie należy także zapominać, że zatrudnienie DJ-a to dla młodej pary zazwyczaj znacznie mniejszy wydatek, niż przy wynajęciu całego zespołu. Z drugiej strony doświadczony w swojej branży DJ może zażyczyć sobie stawki wyższej niż kilka osób grających na żywo na instrumentach.
Muzyka z płyty, nawet ta najwyższej jakości, zawsze pozostanie elektroniczną wersją prawdziwych dźwięków. Żywe instrumenty dają zupełnie inny klimat. Muzyka powstaje na naszych oczach - widzimy gitarzystę, który szarpiąc struny gitary, wydobywa z niej dźwięk. To wszystko bez przekłamań i komputerowych „ulepszaczy”. Dla niektórych osób takie wrażenia są niezastąpione.

Damian Fijołek, zespół Flowers, fot. archiwum zespołu Flowers
Często sam fakt, że na sali znajdują się muzycy, instrumenty, wokaliści i mikrofony budzi u gości weselnych chęć wyjścia na parkiet. Ponadto zespół, który występuje promieniując energią i zapałem, zaraża nimi gości. Wybierając zespół, należy także zdecydować czy ma to być niewielka kapela czy rozbudowany skład. Warto wybierać pod kątem instrumentów, które będą nam przygrywały. Jak zauważa Jacek Cieślak:
Bardzo ważną rzeczą a często pomijaną w rozważaniach na temat muzyki weselnej jest sprzęt oraz instrumentarium. Jedną z największych tajemnic brzmienia zespołu jest dobór odpowiedniego instrumentarium. Aby zespół brzmiał profesjonalnie i zarazem ciekawie musi eksperymentować dobierając sprawdzone instrumenty muzyczne. Czy istnieje jednak coś takiego, jak idealny skład zespołu na wesele? - Naprawdę wiele zależy od rodzaju muzyki i umiejętności grających. To jest moim zdaniem najważniejsze. Porwać do zabawy potrafią zarówno składy minimalistyczne, jak i pełne, instrumentalne bandy liczące przykładowo sześciu muzyków
– przekonuje Agnieszka Kwaśniak, jedna z wokalistek sosnowieckiego zespołu „Flowers”. Jacek Cieślak z „Effectiv Band”:
Uważam, że optymalny skład to: perkusja, gitara basowa, gitara solowa, syntezator, akordeon, wokale męskie i wokal żeński, mile widziany saksofon lub trąbka. Grzegorz Polak z zespołu „Motiv” stawia raczej na jakość: - Zdecydowanie liczy się tutaj nie ilość osób ale jakość. Jednak na pewno potrzebny w takim składzie jest dobry wokal męski i żeński, może być w podwojonej sile. Jeśli chodzi o instrumenty, dobrze jak jest coraz rzadziej spotykany już saksofon, bo ludzie po prostu lubią jego brzmienie. Dodaje ono zdecydowanie smaku wykonywanym utworom. Dobrze, kiedy jest również gitara.
Co grać?
Jeśli już wiemy, kto będzie grał, wypadałoby także ustalić, co będzie grane. Większość par młodych organizuje swoje wesele po raz pierwszy. Mało kto w przedślubnym chaosie organizacyjnym ma czas, by przeanalizować, czego słuchają i przy czym bawią się członkowie rodziny czy dalsi znajomi. Jak wiadomo, malkontenci znajdą się wszędzie a gusta posiadamy wszyscy bardzo zróżnicowane.

Po drugiej stronie - fot. oui&no
Goście weselni to zazwyczaj prawdziwa mieszanka wybuchowa pod względem wieku, płci, zainteresowań czy pochodzenia. To zbiorowość, której oczekiwania muzyczne naprawdę trudno przewidzieć. W przeciwieństwie do młodej pary, członkowie zespołów weselnych byli już na niejednym weselu i niejedno widzieli. Wiedzą, co się w większości przypadków zazwyczaj sprawdza a czego nawet nie warto próbować.
Swoim klientom doradzam stare sprawdzone metody wykonania piosenek. Wtedy wszyscy goście rozumieją co gramy. Piosenki wykonujemy w 95% w aranżacjach oryginalnych, które wszyscy znają. Raczej uciekamy od udziwnień w repertuarze weselnym. Uważam, że każdy grany utwór, najczęściej są to znane covery, ma swój klimat i ten klimat powinien być zachowany w każdym calu
- przekonuje Grzegorz Polak z zespołu „Motiv”.

Zespół "Motiv"
Poza tym istnieją tzw. pewniaki. To piosenki, które z miejsca ruszą nawet głaz a co dopiero narzekającą na wszystko ciocię czy rozleniwionych nastolatków w rogu sali. Jakie piosenki dają nam pewność, że goście ze stołków ruszą na parkiet?
Moim zdaniem mocna trójka to „Ore ore” „Jedzie pociąg” „Jesteś Szalona”- ale takich standardów jest znacznie więcej i dużo by wymieniać. Wszyscy, bez względu na wiek najlepiej bawią się przy muzyce disco polo i biesiadach. A gdy zabawa się rozkręca niektórym starszym Paniom nie przeszkadza nawet Doda
– śmieje się Agnieszka Kwaśniak z zespołu „Flowers”. Grzegorz Polak typuje inne piosenki:
Według mnie, „Żono Moja”, dobrze znane „Jesteś szalona”, stary i nadal dobry „Konik na biegunach” Urszuli, „Jedzie pociąg” Ryszarda Rynkowskiego no i… „Kaczuszki”. To taka esencja repertuaru biesiadnego.
Czasem jednak właśnie przełamanie tego kanonu piosenek przez wszystkich znanych i lubianych może okazać się kluczem do sukcesu.
Effectiv Band w najmniej oczekiwanych momentach gra Metallicę, Michaela Jacksona, AC/DC, Dżem czy Madonnę, przyznam że robi to piorunujące wrażenie na gościach, ważny jest tutaj element zaskoczenia
– opisuje Jacek Cieślak. Większość z nas uwielbia niespodzianki, a w ferworze weselnej zabawy reagujemy na nie zazwyczaj bardzo entuzjastycznie. Zatem warto zapytać członków zespołu, czy mają w zanadrzu coś, czym mogą zaskoczyć gości. Poza tym, jak zauważa Jacek Cieślak:
Nie ma żadnych reguł odnośnie tego, co lubi młodzież, co lubią starsi. Ludzie lubią odkrywać swój indywidualizm na takich imprezach. Warto więc wybrać kapelę z repertuarem, który da naszym gościom szansę na wykazanie się na parkiecie, pokazanie się z zupełnie innej strony.
Grzegorz Polak:
Przede wszystkim zespół powinien mieć w swoim repertuarze dużo styli. Bo wtedy pod każdą publikę jest się w stanie „wstrzelić” i sukces murowany.
A co z disco polo? Czy prawdziwe są informacje, że współcześnie przeżywa ono w Polsce drugą młodość, na nowo stało się popularne i znowu nie wstydzimy się przyznawać, że je lubimy? Jacek Cieślak jest ostrożny w kwestii popularności tej muzyki:
Podczas ustalania repertuaru z taką samą intensywnością padają zdania: „Tylko nie grajcie nic z disco polo” i „Oczywiście gracie Disco polo?”
Wesele to najważniejszy dzień dla młodej pary. Oni są niekwestionowaną gwiazdą wieczoru a goście bawią się razem z nimi. Wydaje się więc, że to, co popłynie z głośników w dniu ich wesela, powinno przede wszystkim zadowolić ich zmysł słuchu. Czy na pewno? Przed wyborem repertuaru warto się zastanowić, czy bardziej zależy nam na ulubionych przebojach, przy których spędziliśmy miłe chwile czy przy pełnym parkiecie przy znanych i lubianych przez wszystkim, które nikomu nie pozwolą usiedzieć na krześle. Melodie, których młode pary słuchają z sentymentem niekoniecznie muszą zachwycić ich gości. Szczególnie, jeśli państwo młodzi mają bardzo nietypowe muzyczne upodobania. Nie znaczy to jednak, że młoda para ma zupełnie wykluczyć swoje ulubione, choćby najdziwniejsze przeboje. Ważny jest jednak umiar. Kilka kawałków, przetańczonych w najgorszym wypadku jedynie przez parę młodą, nikomu nie zaszkodzi.
Rytm i melodia?
Zdarzają się zespoły, które dużą część piosenek weselnych wykonują grając jedynie melodię. Jak to się ma do zachęcania gości do tańca i ogólnej atmosfery uroczystości?
Zależy jaki to rodzaj muzyki… np. góralskie, biesiadne granie bez słów ma swój urok i smaczek. Jednak ludzie przeważnie lubią sobie pośpiewać i lepiej bawią się, gdy słyszą znajome piosenki, słowa które ich porywają
- komentuje Agnieszka Kwaśniak z zespołu „Flowers”. Grzegorz Polak z zespołu „Motiv”, dodaje:
Owszem należy grać utwory instrumentalne, walca, czy tango bez śpiewu ale nie do przesady. Goście weselni również chcą pośpiewać z zespołem, nie powinno być tak żeby nie znali granych utworów albo nie mieli szansy pośpiewania sobie. Utwory instrumentalne, nastrojowe, zaznaczam, że jedynie dobrze dobrane, są potrzebne w chwilach romantycznych jak krojenie tortu weselnego przez Parę Młodą. Wtedy wszyscy czuja odpowiedni nastrój a i dla nowożeńców są to niezwykle podkreślone chwile w tym ważnym dniu.
Z wodzirejem czy bez?
Niektórym gościom, aby ruszyli na parkiet, nie wystarczą dobrze znane i dobrze zagrane przeboje. Trzeba ich zachęcić – dobrym słowem, żartem, zabawnym gestem. Jeśli na weselu jest osoba, która dba o to, by goście się dobrze bawili, prawdopodobieństwo, że zabawa będzie szampańska, znacznie wzrasta. Jeśli nie zdecydujemy się na wodzireja, warto sprawdzić, czy zespół muzyczny lub DJ potrafią efektywnie pełnić jego rolę.
Fajnie gdy aktywny jest cały zespół- to zaraża innych energią. Ktoś musi prowadzić zabawę i nakręcać gości
– podkreśla Agnieszka Kwaśniak. Grzegorz Polak potwierdza tę tezę:
Muzyka to 50% sukcesu na przyjęciu weselnym. Druga połowa to sposób prowadzenia imprezy. Nie wystarczy tylko dobrze zagrać. Kiedy osoba z zespołu pełni rolę konferansjera, powinna to robić ze smakiem, co najważniejsze, powinna traktować indywidualnie każdego gościa. Odpowiednio zachęcać do zabawy, dodawać werwy imprezie, by goście nie byli znudzeni. Konferansjer powinien informować gości co w danym momencie następuje na przyjęciu weselnym, by wiedzieli jak się mają zachować, co robić, na co mają być przygotowani. Można by powiedzieć, że w takiej sytuacji zespół jest reżyserem na przyjęciu weselnym.
Zespoły często mają swoje sprawdzone sposoby na integrację gości i przeobrażenia maruderów w szalonych imprezowiczów.
Naszym czarnym koniem jest wspólne karaoke na scenie – zdradza Jacek Cieślak - Czasy ugrzecznionych kelnerów za instrumentami na scenie dawno się skończyły, ludzie teraz dużo podróżują po świecie, wiele widzą i byle co ich nie zaskoczy.
Skoro byle co naszych gości nie zaskoczy, warto zużyć trochę czasu i energii na odszukanie zespołu, DJ-a czy wodzireja, który spełni nasze indywidualne oczekiwania i sprawi, że po naszym weselu goście będą wspominali nie tylko suknię panny młodej i suto zastawione stoły, ale też nieskrępowane i żywiołowe wygibasy na parkiecie. Bowiem, jak podsumowuje Jacek Cieślak z „Effectiv Band”:
Dobry prowadzący i zgrany zespół mogą uratować najgorsze wesele!
Jakub Lepiorz
|