Aktualności

  • Czy 14 luty to dobra data, aby się oświadczyć? 10.02.2013
    Przeciwnicy i tak powiedzą nie, ale być może znajdą inspiracje na swoje zaręczyny. Zwolennicy – zobaczą jak sprawić, by oświadczyny w Walentynki nie były sztampowe. Ale przyznacie, że wiecej...
  • Walentynki 03.02.2013
    Walentynki - podobno to Święto Zakochanych, czyli ludzi z którymi my konsultanci ślubni spotykamy się codziennie. Dlatego rościmy sobie prawo do wypowiedzi na temat tego celebrowanego od wiecej...
  • TOP 10 na 2013 r. 10.02.2013
    Już za chwilę przywitamy Nowy Rok czyli kolejny sezon ślubny coraz bliżej… dlatego pobawię się trochę we wróżkę i spróbuję wytypować 10 trendów 2013 roku. wiecej...
  • W czym wystąpić przed ołtarzem w 2013 roku? 08.01.2013
    Kolorowe buty??? Nie, dziękuję! Wstążka w pasie… hmmm… to już było! W 2013 Drogie Panny Młode wkładamy naszyjniki i zapinamy kołnierzyki, tak , tak!!! Nie wiem, czy przekonam was wiecej...
  • Buty ślubne – jak wybrać te idealne? 08.01.2013
    Buty, każda kobieta ma ich przynajmniej tuzin na każdą okazję. Jednak buty ślubne to już zupełnie inna sprawa. W końcu w ten jeden dzień cała uwaga będzie się skupiała na Pannie Młodej, wiecej...

Reklamy google

Tutaj jesteś: Start Biżuteria ślubna Biżuteria ślubna panny młodej
Biżuteria ślubna panny młodej Email

Biżuteria ślubna Każda panna młoda chce swoim wyglądem olśniewać i budzić westchnienia zachwytu. Ten cel osiągnąć może m.in. dzięki ślubnej biżuterii. Wybierając ją, musi zmierzyć się z bogactwem wzorów, modeli, materiałów czy nowych, oryginalnych trendów. Sukces wydaje się być na wyciągnięcie ręki – wystarczy wybrać taką biżuterię, która wydobędzie z niej jej naturalne, kobiece piękno.

 

 

Człowiek od zarania dziejów odczuwał potrzebę ozdabiania ciała. Biżuteria była i nadal jest oznaką prestiżu, majętności czy przynależności do określonej grupy społecznej. Rozmaite wisiorki, pierścionki czy bransoletki mają w sobie ogromny potencjał. Mogą stanowić formę, w której zamknie się prawdziwe piękno, jednak niewłaściwie wykonane, łatwo mogą stać się nośnikami kiczu.


Rodzaj biżuterii, jaką decydujemy się założyć, zależy przede wszystkim od okazji. Inną biżuterię nosimy na co dzień, inną zakładamy podczas dni, które mają dla nas wyjątkową wartość.


Dla każdej kobiety takim wyjątkowym dniem jest dzień zaślubin. Która z pań choć raz jako mała dziewczynka nie marzyła o tym, by poczuć się jak prawdziwa księżniczka, na którą będą zwrócone oczy wszystkich? Ślub to właśnie taka okazja. Panna młoda jest wówczas tą postacią, która ma olśniewać i budzić westchnienia zachwytu. Nie ma się więc co dziwić, że kobiety mają wobec biżuterii ślubnej wysokie wymagania. Ma być zjawiskowa i dodawać im blasku. Ma być po prostu piękna.

Formę nadaje suknia

Elementów, z których pani młoda jak z klocków stworzyć może swój wymarzony zestaw ślubnej biżuterii, jest wiele. Do wyboru są: kolczyki, naszyjniki, bransoletki, tiary, kokówki, grzebyki, stroiki czy opaski. Jednak zanim rozwinie ona skrzydła wyobraźni i zacznie realizować swoją wizję biżuterii, powinna zwrócić uwagę na to, jaką ma suknię ślubną.

 

Sukienka dyktuje, jaka powinna być biżuteria. Biżuterię ślubną projektuje się pod nią, pod określone fasony sukienek. Zasada jest taka: jeżeli suknia jest mocno rozbudowana, szumna, zwracająca na siebie uwagę, ma dużo elementów dekoracyjnych, panna młoda nie powinna wkładać do niej całego garnituru biżuterii. Połączenie rozbudowanej sukni, wielkich kolczyków, wielkiej koli i bransolety spowoduje efekt przesady i kiczu. Suknia i wszystko inne musi mieścić się w ramach elegancji i w tym kierunku, kierując się dobrym gustem, należy zmierzać – podkreśla Iwona Lis-Filipczyk, mistrz złotnictwa, założycielka i właścicielka pracowni złotniczej oraz salonu biżuterii „Gold Fox”.

 

W podobnym tonie argumentuje Katarzyna Płachecka, właścicielka Internetowego butiku z biżuterią ślubną „Biała Magia”

 

Biżuteria jest dodatkiem do stroju, nie może więc przyćmiewać sukni i urody Panny Młodej. Dyskretny blask kryształów ma rozświetlać twarz, wydobywać naturalne kobiece piękno.

 

Kluczowe wydaje się więc tutaj odpowiednie dobranie do siebie wszystkiego, co ma na sobie pani młoda. Tak, żeby stanowiło jedną całość. Nie można zapominać, że to uroda pani młodej jest tym elementem, który ma być najmocniej wyeksponowany. Nie wszystkie panie zdają się jednak być o tym przekonane.


Są sytuacje, kiedy paniom zależy na tym, żeby biżuterii było po prostu jak najwięcej, żeby jak najbardziej się błyszczeć. Ma być „na bogato” – opowiada Iwona Lis-Filipczyk.


Jak wiadomo, ilu ludzi, tyle potrzeb. Jednak nawet, jeśli wszystko, co ma na sobie pani młoda osobno wygląda zjawiskowo i ma niepowtarzalny charakter, połączenie zbyt obfitych elementów może skutkować mało efektownym nadmiarem. Najważniejszą regułą w doborze biżuterii jest umiar.

 

 

Biżuteria ślubna Biżuteria ślubna

Biżuteria ślubna autorstwa Katarzyny Płacheckiej


Umiar umiarem – a coś jednak wybrać trzeba. Przyszłe panny młode szukając swojego idealnego zestawu biżuterii ślubnej wybierać mogą pomiędzy dwoma rodzajami biżuterii – tradycyjną tzw. klasyczną oraz biżuterią zupełnie inną, nietypową – unikatową, tworzoną z myślą o konkretnej pannie młodej. Oba rodzaje biżuterii mają swoją specyfikę, sobie tylko właściwe cechy, które dla jednych pań mogą okazać się zaletami, dla innych zaś stanowić przeszkodę nie do przejścia.

Dyskretny urok klasyki

Klasyczna biżuteria od wielu lat utrzymuje się na wysokiej pozycji w rankingu kobiecych wyborów i niezmiennie trafia w ich potrzeby i wyczucie elegancji.


- Kiedyś standardem było ubieranie do sukni ślubnej medalika lub zawieszki z pojedynczą perełką na złotym łańcuszku. Dziś wciąż wiele Panien Młodych idzie tak do ślubu i nie widzę w tym nic złego – mówi Katarzyna Płachecka.

 

Kolczyki – malutkie perełki lub takie w kształcie łezki z identyczną, niewielką zawieszką na delikatnym łańcuszku – oto klasyczny kanon ślubnej biżuterii. To prosta, niemal surowa stylizacja, bez widowiskowych elementów w nietypowych rozmiarach. Jakie są powody ciągłej popularności takiej biżuterii?


Tradycja zawsze będzie tradycją. Klasyczna biżuteria jest, była i będzie modna. Dowodem niech będą zdjęcia ślubne prababć, babć, mam i cioć z lat 50-tych, 60-tych itd. Tak zwana klasyka zawsze będzie w modzie. To się po prostu nie zmieni – przekonuje Iwona Lis-Filipczyk.


Być może biżuteria klasyczna nie wychodzi z mody właśnie dlatego, że udało jej się wejść w taką kategorię i taką właśnie klasykę uosabiać. Klasykę kojarzymy przecież z czymś prestiżowym, eleganckim, dobrej jakości. Jest więc nadal modna bo… zawsze była modna. A może kobietom w tej kwestii od lat po prostu nie zmienił się gust? Istnieje przecież podejście mówiące o tym, że jeżeli coś jest dobre i spełnia dobrze swoją funkcję, to po co to zmieniać?

 

Biżuteria ślubna

Biżuteria ślubna autorstwa Iwony Lis -Filipczyk


Biżuteria klasyczna ma poza tym dodatkowe zalety. Można zakładać ją wiele okazji. Będzie wyglądała tak samo dobrze na biznesowym lunchu, eleganckim balu czy na przyjęciu u przyjaciół w komplecie z nieśmiertelną „małą czarną”. Jest to szczególnie mocny argument dla pań dysponujących ograniczonymi funduszami. Łatwiej i praktyczniej jest kupić biżuterię, którą potem będzie można wielokrotnie, podczas różnych okazji wykorzystać.

Unikaty tylko dla odważnych?

Tak więc biżuteria klasyczna od bardzo wielu lat dobrze spełnia swoje funkcje. Od pokoleń pozwala pannom młodym dyskretnie podkreślać własną urodę. Jednak, jak zauważa Katarzyna Płachecka, funkcje biżuterii ślubnej określają  same Panny Młode. Niektóre szukają czegoś subtelnego i delikatnego, inne zaś czegoś mocno błyszczącego i odważnego. Nie ma jednej idealnej stylizacji ślubnej a poprzez dobór biżuterii można zupełnie zmienić charakter wizerunku Panny Młodej.

 

Biżuteria ślubna

Biżuteria ślubna autorstwa Iwony Lis -Filipczyk


Każdy z nas jest inny, każdy ma swoje indywidualne potrzeby. W dzisiejszym świecie manifestujemy ten fakt coraz wyraźniej i odważniej. Wizja ślubu, jaką współcześnie mają młodzi ludzie, niejednokrotnie mocno rożni się od tego, czego od tego dnia oczekiwali ich rodzice czy dziadkowie. Chętnie dostosowują oni ten ważny dzień do swoich, często nietypowych wymagań, pasji, zainteresowań. 


Także od biżuterii panny młode mogą wymagać rozmaitych rzeczy. Dla niektórych z nich priorytetem będzie oryginalność ślubnej biżuterii, a może nawet stopień zaskoczenia, jakie okażą na jej widok rodzina i znajomi. Nie ma się więc co dziwić, że tzw. unikatowa biżuteria ślubna, robiona w zaskakujących niejednokrotnie formach, dla konkretnej osoby, na bazie jej charakteru i urody, zyskuje coraz szersze grono zwolenniczek.


Coraz więcej panien młodych wybiera taką możliwość, ponieważ w salonach mody ślubnej wciąż rzadko można trafić na bogaty wybór biżuterii. Zazwyczaj salony zaopatrują się w suknie, welony, buty, a biżuteria jest na ostatnim miejscu – opisuje sytuację Katarzyna Płachecka.


Również sklepy jubilerskie w ogromnej większości oferują biżuterię klasyczną lub tak zwaną masówkę, robioną przez maszyny. Według jednego szablonu powstają więc wielkie ilości takich samych elementów. Taka oferta oznacza brak ryzyka dla właścicieli sklepów, bo biżuteria taka po prostu dobrze się sprzedaje. Jednak nie wszystkie panie taka oferta satysfakcjonuje.


Ponieważ sama lubię wyglądać inaczej, również dla innych lubię wykonywać coś wyjątkowego, czego nikt inny nie ma. Staram się nakłaniać klientki, pokazywać im, że na ten jeden dzień w życiu, można też wyglądać nietypowo. Stereotypowe myślenie o unikatowej biżuterii jest takie, że są to elementy o jakichś niesamowitych gabarytach. Niektórzy nazywają moją biżuterię biżuterią z kosmosu. To prawda, są to często jakieś perełki dyndające daleko od szyi czy filigranowe kolie kończące się na ramionach itp., ale zawsze tworzone z myślą o wyglądzie i charakterze pani młodej – śmieje się Iwona Lis-Filipczyk.

 

Wytworzenie elementów biżuterii unikatowej poprzedza skrupulatny wywiad, opisywanie przez przyszłą pannę młodą własnej wizji biżuterii, ale także jej charakteru, zainteresowań. Potem wspólna burza mózgów i powstają projekty, najczęściej trzy, z których klientka wybiera najbardziej zbliżony do ideału, który sprostał jej wyobrażeniom.


Klientki bardzo cenią sobie możliwość spotkania w mojej pracowni i indywidualnego doboru biżuterii. Możemy na spokojnie porozmawiać o sukni, dodatkach, o tym, jaki efekt końcowy chce uzyskać Panna Młoda. Zachęcam też klientki do przymierzenia różnych modeli biżuterii, które mam przygotowane w pracowni. Podczas takiego spotkania wspólnie rysujemy projekt kompletu, uzgadniamy kolorystykę i cenę. Bardzo lubię tak pracować, gdyż mam możliwość zrozumienia potrzeb klientki - Katarzyna Płachecka wymienia zalety płynące z takiego zindywidualizowanego podejścia


Długa rozmowa, konsultacje, wyczerpująca analiza. Wydaje się, że aby stworzyć idealnie dopasowaną do panny młodej unikatową biżuterię, trzeba spotkać się z nią bezpośrednio i to nie raz. Przymierzyć, przyłożyć, poprawić. A co jeśli wybrany przez pannę młodą twórca biżuterii znajduje się na drugim końcu Polski a ona nie dysponuje czasem i możliwością wielokrotnego konsultowania z nim kolejnych projektów? Nic nie szkodzi. Z odsieczą przychodzi tutaj Internet – medium umożliwiające komunikację bez żadnych barier czasowych oraz przestrzennych.


Zdarza się, że robię unikatową biżuterię bez żadnej przymiarki – poprzez kontakt mailowy . Klientki mają do mnie zaufanie, a ja mam swoje sposoby aby na odległość zdjąć miarę z szyi, palca czy dłoni. Dostaję wtedy dużo zdjęć prowadzę więcej rozmów telefonicznych,  wysyłam mnóstwo wiadomości mailowych , aż w końcu powstaje projekt i wymarzona  biżuteria którą później wysyłamy do klientki  – opisuje swoją pracę Iwona Lis-Filipczyk.

 

Nie tylko kobiety pragnące odmiany i indywidualnego traktowania decydują się na biżuterię unikatową. Często także miłośniczki umiaru i klasyki dają się przełamać.


Panie, które mają wysublimowany gust, w momencie, kiedy sugeruję coś bardziej szalonego, niekoniecznie są do tego przekonane. Jednak kiedy w salonie dochodzi do pierwszej przymiarki, kiedy zakładają do biżuterii także sukienkę ślubną, często wtedy zmieniają zdanie. Mimo, że chciały założyć coś skromnego decydują się na bardziej rozbudowaną, nietypową wersję. Wtedy zazwyczaj mówią, ze patrząc na taką biżuterię, w życiu by się na nią nie zdecydowały. Jednak po założeniu jej, okazuje się, że pasuje idealnie, co je bardzo zaskakuje i cieszy, a mnie sprawia wielką satysfakcję– mówi Iwona Lis-Filipczyk.

 

Rękodzieło odstrasza potencjalne klientki także wizją astronomicznych cen. Jak się okazuje, niepotrzebnie. Istnieją sposoby, żeby unikatową, zrobioną tylko i wyłącznie dla nas biżuterię mieć na swoim ślubie za bardzo rozsądną kwotę. Ślubnych awangardowych kompletów nie musimy wcale kupować i zabierać ze sobą do domu.

 

 

Biżuteria Ślubna

Biżuteria ślubna autorstwa Iwony Lis -Filipczyk

 

Możemy sobie wypożyczyć. Iwona Lis-Filipczyk od trzech lat z powodzeniem stosuje taką formę udostępniania unikatowej biżuterii. Z klientką spisuje umowę, wypożycza biżuterię na tydzień, za 30% jej wartości. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby biżuteria nie wróciła. Częściej wracają klientki – aby dopłacić pozostałe 70% bo mamy, babcie czy ciotki są tak zachwycone biżuterią na ślubie, że przekonują, żeby sobie ją zostawić na pamiątkę.


Nie chcę tworzyć unikatowej biżuterii, by pokazywać ją tyko na wystawach i w gablotach. Staram się łączyć unikatowość z funkcjonalnością a ekstrawagancję z elegancją Swoje projekty dostosowuję zawsze do potrzeb klientek, również do tych finansowych. Wykonuję biżuterię w srebrze, srebrze złoconym i złocie. Najważniejsze, że biżuteria jest wykonana w jednym egzemplarzu i w metalu szlachetnym . Także w zależności, jaką klientka dysponuje kwotą, zawsze da się znaleźć jakiś konsensus i rozwiązanie – podkreśla Iwona Lis-Filipczyk.

 

Dla przykładu złota kolia 20-gramowa kosztuje ok. 10 tys. złotych a ta sama kolia w srebrze kosztuje jedynie 2,5 tys. Jeżeli zdecydujemy się ją wypożyczyć, różnica pomiędzy 30% z 2,5 tys. a 30% z 10 tys. zł jest wyraźna. Okazuje się więc, że skromniejsze fundusze nie zawsze są przeszkodą w realizacji wizji przyszłej panny młodej związanej z określoną biżuterią.
Biżuterii unikatowej nie należy stawiać w zupełnej opozycji do klasyki.

 

Nic przecież nie stoi na przeszkodzie, aby stworzyć elementy biżuterii unikatowej inspirowanej właśnie klasycznymi kształtami czy wzorami. Jest ona raczej odpowiedzią na mechaniczną masową produkcję powielanych w milionach egzemplarzy wzorów, do których panna młoda musi się dostosować. Biżuteria unikatowa to możliwość odwrócenia sytuacji – dostosowania biżuterii do konkretnej panny młodej, odzwierciedlenia jej duszy.

Skromność i białe złoto

Przyglądając się współczesnym stylizacjom panien młodych, można odnieść wrażenie, że na nowo do łask wraca skromność a przepych staje się powoli niemodny.

 

To wszystko przyszło do nas ze Stanów pod hasłem „less is more”. Sama często odradzam moim klientkom „księżniczkowate” tiary, bo są już po prostu niemodne. Zamiast welonu Panny Młode coraz częściej wybierają woalki, żywe lub sztuczne kwiaty. Rezygnują też z naszyjników na rzecz skromniejszego kompletu biżuterii- kolczyków i bransoletki – potwierdza Katarzyna Płachecka.

 

Kolejnym ciekawym zjawiskiem jest upodobanie pań do białego złota. Według Iwony Lis-Filipczyk od około roku wybierają je o wiele chętniej niż kiedyś, zastępując nim zwykłe złoto.

 

Białe złoto króluje. Nie wiem, czym to jest spowodowane. Czy skromnością młodych kobiet, które nie chcą razić w oczy innych złotą biżuterią, czy może wynika to z jakiejś mody. Popularne jest także srebro, przezroczyste kamienie. Pereł do ślubu panie nadal się boja. Choć to tylko stare porzekadło, to do dziś mówi się, że perły to łzy, że przynoszą nieszczęście. Częściej więc wybiera się brylanty lub cyrkonie a w mojej pracowni muszle, kwarce, akwamaryny, cytryny i całą gamę innych kamieni szlachetnych i półszlachetnych – wyjaśnia Iwona Lis-Filipczyk.

 

Złote rady

Katarzyna Płachecka, zapytana o to, jakich najważniejszych wskazówek udzieliłaby w kilku słowach przyszłej pannie młodej dotyczących doboru ślubnej biżuterii, odpowiada:

 

Zachowaj umiar! Jeśli zakładasz bardzo bogate, strojne kolczyki, to zrezygnuj z naszyjnika, a już tym bardziej z tiary. Zanim zdecydujesz się na konkretne dodatki pooglądaj stylizacje na internetowych blogach i stronach  magazynów ślubnych, takich jak BRIDES, Style me Pretty, lub nasza rodzima Bridelle. Znajdziesz tam inspirujące zdjęcia wybrane przez ludzi, którzy znają się na rzeczy.

 

Na rozmaitych internetowych forach narzeczone i żony także przerzucają się radami dotyczącymi biżuterii ślubnej. Komentują, jakie materiały są obecnie „trendy”, gdzie warto biżuterię kupować, jeśli zależy nam na cenie, gdzie, jeśli na niepowtarzalnym stylu. Sieciowe kobiece społeczności to prawdziwe skarbnice informacji pod tym względem.

 

Są jednak pełne subiektywnych ocen i odczuć, ponieważ każda z pań poleca zazwyczaj to, co sama lubi i stara się przekonać do tego innych. Znajdują się wśród nich jednak prawdziwie obiektywne wyjątki, których przykładem jest wypowiedź katji22 na portalu forumowisko.pl - Powiem tak... to, jaką wybierzesz biżuterię ślubną, zależy od Ciebie. Załóż to w czym się po prostu dobrze czujesz...

 

Jakub Lepiorz

 

Bookmark and Share
 

Komentarze 

 
0 #6 pemka 2014-03-29 21:14
Perły są modne, też lubię wzory Apartu :)
Zacytuj
 
 
0 #5 Ewa 2013-08-13 15:44
Ja będę mieć naszyjnik i kolczyki z pereł.Kupiłam piękny zestaw w Aparcie.
Zacytuj
 
 
-1 #4 Jolka 2011-10-20 10:49
Fajny materiał. Ja osobiście nie chciał bardzo tradycyjnej biżuterii, więc zdecydowałam się na biżuterię artystyczną z Galerii Artystycznej KuferArt. Byłam bardzo zadowolona i wszystkie dziewczyny pytały gdzie kupiłam takie cudeńka;) Także polecam:)
Zacytuj
 
 
+2 #3 ag 2011-01-20 23:16
przyznam szczerze, że już prawie kupiłam w sklepie internetowym tiarę i błyszczący komplet sztucznej biżuterii, ale.. jakoś tak czułam, że to nie najlepszy wybór.
Po przeczytaniu tego artykułu już wiem, że jednak nie do końca chcę być księżniczką w sztucznej biżu, bo to po prostu nie moja natura. Wybiorę jednak delikatniejszą i mniej ordynarną biżuterię, a głowę ozdobię wielonem lub - kto wie - może kwiatem?
Super artykuł, wielkie dzięki !
Zacytuj
 
 
0 #2 Katarzyna 2010-12-13 13:24
Bardzo dobry, rzetelnie napisany artykuł. Ciekawe zestawienie wypowiedzi artystek tworzących w zupełnie różnych technikach!
Zacytuj
 
 
+1 #1 ewa 2010-11-26 21:06
ciekawy,wyczerp ujący moje pytania a nawet pouczający
dzięki
Zacytuj
 

 

Banery małe

Reklama